chi-to-namida blog

    Twój nowy blog

    Stałam się wyrachowaną, bezczelną modliszką, która nie dość, że uwodzi cudzych mężczyzn, to jeszcze podpija innym piwo i gorącą czekoladę >XD.

    Squeeeee, mam siostrę bliźniaczkę XP!!!

    Czemu muszę co tydzień jeździć do dziadków na obiadki ._.? I to zawsze wtedy, kiedy akurat mam mnóstwo nauki ._.? Ja nie chcę!

    Coś mnie ostatnio wzięło na masową produkcję notek;].

    Słowo daję, jutro chyba wprowadzę w życie postanowienie, które powzięłam już jakiś czas temu: ohasłuję tego bloga. I wreszcie będę mieć święty spokój. O.

    Dla osób nieoświeconych, które powinny mnie już znać: Pierwszy paragraf poniżej (ten o „kopii”, już skasowany zresztą) jest NIE!NA!POWAŻNIE! Dotarło?
    ————-
    [skasowane, żeby się niektórzy nie czepiali-_-`````]

    Grzaniec w śnieżną zawieję to wspaniała rzecz;]. Muszę jeszcze kiedyś wpaść do tego Irish Pubu na miód pitny.

    Boże, już za 4 miesiące będę stara;-;„„….Starość nie radość….

    Muszę wyprasować żelazkiem swoją pracę domową z japońskiego….Sensei wa hidoi desu!!!!

    Jak dobrze pójdzie, to pojadę do Holandii na wymianę. Yuppie~~!!!

    (to to powyżej brzmi jak temat jakiegoś wypracowania:P)

    Spisywane ze słuchu (lyricsów nigdzie nie mogłam znaleźć-_-„`):

    [Rosalina]To twój sen….
    To nie jawa, lecz sen
    co tylko błądzeniem jest
    we mgle
    Twoim życiem kieruje przypadek
    bezwolny, sam nie wiesz gdzie….
    bo śnisz….
    [Ojciec Laurenty]Dzień za dniem…
    Za mną idzie jak cień
    przeznaczenie co drogę zna,
    A sen to jedyne wytchnienie od losu
    mojego co piekłem jest
    na jawie snem…
    I w noc i w dzień
    nikt nie czuwa
    jakby sen wiecznie trwał
    czy ktoś z nas wie
    kim tu jest i gdzie powołany
    zostanie
    To twój los
    On życiem włada, nie zmienisz
    nigdy go,
    Będzie tak, jak chceeeeeee *wrzask*!
    Wreszcie to zrozum, zwykły morderco!
    Było minęło! Nie mam już serca!
    Bo mnie broni, broni, broni, broni
    czarne serce, czarny płomień,
    a w nim kamień, kamień, kamień,
    głaaaaaaaaaaaz!
    [Mercuzio]Zmysły rozpala, ogień co płonie
    Pożar z niczego, myśli zaćmione
    bo mnie goni, goni, goni, goni
    zmysłów pożar, czarny płomień
    i ten ogień, ogień, ogień,
    żaaaaaaaaaaaaaaar!!!!!
    [Rosalina]Głupi jak dziecko, mierny chłopaczek
    Kopnąć go w tyłek, to się rozpłacze
    Coś go boli, boli, boli, boli
    W sercu rana się zagoi
    W sercu rana, rana, rana,
    kreeeeeeeeeew!!!
    [Wszyscy razem]Tak kusi mnie ten czar,
    pali mnie tak jak śmierć.
    Twój sen to śmierć, nigdy już
    nie zbudzisz się z tego snu.
    Twój los ma kres, kończy się.
    Nigdy nie będziesz wśród żywych!
    To jest śmierć, to życia koniec,
    To twoja płynie krew.
    A śmierć…twoja krew…..to śmierć…
    {powtórzenie ostatniej zwrotki}

    „Sen” z musicalu „Romeo i Julia: w reżyserii Janusza Józefowicza

    [Mercuzio]Ooooo….halo~.^! *gwiżdże*
    Czy pani chce do snu mnie ukołysać
    Jak dziecko bym paluszek pani ssał.
    [Niania]W południe ssać? Kto coś takiego słyszał!
    [Mercuzio]W południe tak, bo nocą bym się bał.
    Przez panią ja mam erotyczny problem, to robi się obsesja ten mój seks.
    Jak łódki dwie kołyszą się za dziobem, tak pani krok…to prowokacja jest!
    Ref.
    Dlatego też na nogach już się słaniam!
    O byle mur oparty będę tkwił!
    Ten kołyszący krok horyzont mi przesłania
    i nie mam sił…już nie mam na to sił!
    Ja na kobiety nie mam sił! Nie!
    Już nie mam na to sił, nie mam sił!
    Ja na kobiety nie mam sił!
    {powtórzenie refrenu}

    Mi pani twarz naprawdę się podoba,
    jak liść jesienny, jak doniczkowy kwiat.
    [Niania] Przestańcie, chłopcy! Już nie jestem taka młoda!
    [Mercuzio]Daj spokój, mała! Nikt nie pamięta dat!
    [Niania]Ten upał coś rozmiękczył chyba panu!
    [Mercuzio]Słyszycie jak zmysłowy jest jej głos? Wskazówka w mym zegarku może nagle stanąć!
    [Niania]Uważaj, ty! Bo możesz dostać w nos!

    Ref.

    [Niania]Ja staram się me życie tak układać
    i z wszystkich sił pożytek z niego mieć!
    (coś tam, coś tam:P)okazję się nadarzać!
    Bo czemu nie?
    Gdy człowiek pożyć chce
    (coś tam, coś tam[ta kobieta śpiewa wyjątkowo niewyraźnie-_-```]) czemu nie?
    Człowiek pożyć chce!
    (bla, bla)
    [Mercuzio]SKąd pani ma te dwa wisiory z przodu?
    [Niania]Po mężu mym kolczyki śliczne mam.
    [Mercuzio]Że tak dyndają, to mi się podoba!
    [Niania]Nie dość, że brzydki, jeszcze taki cham!
    [Mercuzio]Uprawiaj seks, to nerwy ci złagodzi. Krążenie też pobudzi taki lek.
    [Niania]Odczepcie się!Romea chcę zobaczyć!
    [Mercuzio]Mnie odrzuciła…Romea teraz rwie, hahaha!!!

    Ref.
    „Mercuzio i Niania” z musicalu „Romeo i Julia” w reżyserii Janusza Józefowicza

    Co prawda na „Romeo i Julii” byłam ponad miesiąc temu, ale za bardzo nie miałam weny, żeby opisać moje wrażenia z tego musicalu:P. Sam musical był cudny, a Mercuzia koffam XD (także tego od Szekspira:P)

    Kto jest na tyle inteligentny, żeby idąc na wysokich obcasach i z cholernie ciężkim plecakiem do szkoły, wyrąbać się na schodach? Vegsioł of course, który przez dwa dni chodził z nóżką zabandażowaną i do tej pory musi sobie robić okłady na piszczel XD.
    Vegsioł: *rozwaliła się w fotelu i wystawiwszy nogę przed siebie, pojękuje dramatycznie*
    Loki: *robi jej okład, popatrując na nią z politowaniem* Boli?
    Vegs: Tak v.v….
    Loki: Baka Vegs.
    No tak, zero współczucia>_>. Ech, ci mężczyźni….no, może nie wszyscy są tacy, wczoraj mnie jeden bardzo miło zaskoczył:P.

    Najlepsze wypracowanie z historii w grupie:3. Jestem genialna:3.

    A w sobotę Vegsioł idzie sobie do Irish Pubu, aby świętować Piaskową 18-tkę. Squeeeee~~~~…..

    Pies mi zjadł mój parmezan>_>„`…..

    JA!CHCĘ!WIOSNĘ! *wymachuje Feagurth-chanem w kierunku okna, za którym wesoło pruszy śnieg*
    Niby w marcu jak w garncu, ale mimo wszystko „marzec” jest nazwą czysto wiosenną><. Jak w Wielkanoc będzie padał śnieg, to chyba kogoś zabiję><. Argh.

    Słówko o bębnach Yamato:
    To BYŁO G-E-N-I-A-L-N-E *_*. Myślę, że warto było wydać kasę. Zdecydowanie;]. A ten Japończyk, co powiedział „cześć” widzom i był główną ozdobą komediową zespołu…..kocham go >XP (jego pojedynek na bębny z innym Japończykiem miał tak mangowy charakter, że aż mi się sympatycznie zrobiło XD). Natomiast sama gra na bębnach szalenie mi się podobała (zwłaszcza ten utwór z fletami) i chętnie bym na to jeszcze raz poszła:).
    Naszły mnie też ostatnio refleksje dotyczące japońskich ciał….
    Loki:…..wiesz, że to dwuznacznie zabrzmiało…..?
    Vegs: He?
    Japońskie ciała są niezwykle szczupłe, smukłe i nie grozi im, jak to napisała autorka „Japońskiego Wachlarza”, cellulitis i zwisające fałdy tłuszczu na pośladkach, udach i brzuchu. No bo widział ktoś kiedyś grubego Japończyka(zawodnicy sumo się nie liczą, bo oni tyją na własne życzenie)? Ja nie XDDDDDD.
    Vegs: O Najwyższy, spraw, bym miała ciało Japonki *bije Lokiemu pokłony i składa mu ofiary z ludzi*
    Loki: Jak będziesz grzeczną dziewczynką, to dostaniesz je w następnym wcieleniu >XD.
    Vegs: A nie mogę teraz?
    Loki: Nie.
    Vegs: Bu;-;„`….
    A ci bębniarze mieli takie umięśnione ramiona~~~. Mniahaaaaaa~~~~….
    Ogólnie rzecz biorąc show był wspaniały. Kobieta siedząca obok mnie aż podskakiwała z przejęcia, klaszcząc bez przerwy. Jest tylko jedna rzecz, która mi się nie podobała: Aby zdążyć na koncert, musiałam na wysokich obcasach pokonać szeroką szosę pełną rozpędzonych samochodów i obiec dookoła Pałac Kultury. Mój ojciec jest czasem szalony. Geez.

    Odnalazłam swoją siostrę w wierze*_*. Gdzie? Na japońskim. Odnalezienie siebie nawzajem zajęło nam pół roku, ale well XD.
    Heil Loki-sama! Niech nam żyje! Yuppie!

    FA-CET TO ŚWI-NIA! *podśpiewuje, polerując ostrze Feagurth-chana*

    I`m so proud of me*-*. Nie dość, że dzisiaj na dodatkowym angielskim waliłam poprawnymi odpowiedziami w key word transformation i George był wręcz tym zachwycony, to jeszcze na WOSie dostałam 4 za wymienienie wszystkich dokumentów, dotyczących praw człowieka XD (znajomość historii się przydaje*-*). Nie będę już musiała odpowiadać, yuppie~~~!!!!

    Muszę stanowczo od tego wszystkiego odpocząć. A zwłaszcza od niektórych członków Zgromadzenia. Od samego RO nie mam co odpoczywać, bo i tak od ponad tygodnia nie mam możliwości grania. Dżizas, wszystko się sypie. Już nie tylko ja muszę odpocząć, ale też Naharim, który przecież Zgromadzenie założył. A jak założyciel czuje się zniechęcony wszystkim, to to jest bardzo zły znak. Oj tak. Wszystko się sypie zwłaszcza przez totalnie porąbaną panienkę, która przedwczoraj całkiem poważnie wyzwała mnie od „egocentrycznych nimfomanek” i to tylko dlatego, że napisałam na ircu: „Ach, Mamoku, witaj! Jakże się za tobą stęskniłam XD! *rzuca się na niego hugsuje*”. Nawet zostałam oskarżona o uwodzenie jej faceta, który na dodatek jest jej facetem tylko w grze_-_„„. Ja nie mogę, jak można tak poważnie traktować GRĘ?????????
    A wiecie co? Będę tak perfidna i złośliwa, że wkleję tu rozmowę z priva na ircu. To tak na przestrogę dla tych, którym aż za bardzo chce się angażować emocjonalnie w świat gry (surgelato e al sangue to ja, bawiłam się włoskim:P):
    START
    [Amethyst] znajdz se wlasnego do klejenia sie
    [Amethyst] nie potrafisz powiedziec „witaj”??
    [Amethyst] tylko musisz na niego sie rzucac?
    [surgelato_e_al_sangue_V] _-_
    [Amethyst] egocentryczna nimfomanka!
    [surgelato_e_al_sangue_V] na każdego zawsze się rzucam_-_
    [surgelato_e_al_sangue_V] i go klepię_-_
    [surgelato_e_al_sangue_V] nie przeżywaj
    [Amethyst] a wlasnie ze bede przezywac
    [surgelato_e_al_sangue_V] nawet na Istara zawsze się rzucam
    [Amethyst] bede przezywac to, ze dla ciebie byl mily i serdeczny a dla mnie oschly i zimny jak skala {dop. by me: „on” to wspomniany już Mamok i jej facet w grze}
    [surgelato_e_al_sangue_V] a gdzie on był miły i serdeczny?
    [surgelato_e_al_sangue_V] chcoiał mnie zakneblować:P
    [Amethyst] odbilas mi Mamoka
    [Amethyst] z laski swojej nie potraktuj go jak Nitha
    [Amethyst] chcialabym tylko zrozumiec, dlaczego akurat jego postanowilas uwiesc?
    [Amethyst] przeciez jest Nah, Aaven…
    [Amethyst] moze chodzi o to, ze Mamok potrafi wielbic…
    [Amethyst] mam nadzieje, ze docenisz jego uczucia
    [surgelato_e_al_sangue_V] _-_
    [Amethyst] bo ja je cenilam
    [Amethyst] zawsze
    [surgelato_e_al_sangue_V] Boże, ja nie chcę nikogo uwieść_-_„„`
    [Amethyst] i mimo, iz to bylo tylko w grze, placze teraz bo wiem ile stracilam
    [Amethyst] bo wiem, ile mi odebralas
    [Amethyst] szanuj to
    [surgelato_e_al_sangue_V] ja tylko się wygłupiam_-_„„„„„„„`
    THE END
    Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko śmiać się z debilizmu ludzkiego i płakać nad tym, że ktoś taki potrafi zepsuć atmosferę w grupie tak przyjaznych i życzliwych ludzi, jak Zgromadzenie. Ot co.
    A większość facetów to cholerne, szowinistyczne świnie i nie chodzi mi już o wspomnianą wyżej aferę. Jestem straszliwie rozczarowana postawą pewnego pana, od którego oczekiwałam więcej wsparcia oraz jakiejś aktywności i od którego absolutnie nie spodziewałam się moralizatorstwa. The end, nie będę się więcej wywewnętrzniać.

    Hehe, znowu zrobiłam nalot na Empik. Tym razem zakupiłam „Krótką historię Japonii” >:D. Wheeeheeeee~~~~XD.

    A Loki&Mayu fanarts to lek na zło tego świata:P.

    Kolejna upierdliwa fala bezsenności została bohatersko pokonana dzięki tabletkom mojej mader, po których spałam dzisiaj tak smacznie, że aż prawie nie dało się mnie wyciągnąć z łóżka. No ale w końcu na pierwszej lekcji miałam beloved fakultet z beloved prof. Derdą, więc nie mogłam nie wstać>:}. Zresztą, było bardzo zabawnie, bo w ramach ćwiczeń sprawdzaliśmy maturę jakiegoś ucznia:
    Vegs: Dżizas, tego się odczytać nie da, przecież ten człowiek ma jakiś kosmiczny charakter pisma:/.
    Piasek: Hmmmm….jedynym rozwiązaniem jest….postawienie mu zerowej ilości punktów >XD!
    Vegs: >XD *ze złośliwym uśmiechem kreśli na kartce wielkie zero*

    Ostatnio miewam też paranoje. A to wszystko przez fuckowy sen, w którym totalnie oblałam maturę z angielskiego. Przez to jak mi mader wczoraj przyniosła jakiś informator maturalny(napisany przez jej koleżankę), to dostałam histerii przy podpunkcie pt.”matura ustna z języka nowożytnego” XD„„`. Uroczo….

    Zatem w ramach dokształcania się w dziedzinie języka angielskiego, założyłam lj`a! Proszę czytać i grzecznie komentować>:}.

    Kolejne z wielu moich prywatnych zboczeń, czyli maniakalne kupowanie książek o ulubionej tematyce: wczoraj całe moje kieszonkowe z kwietnia (tak! Już z kwietnia, bo mi kasy wcześniej brakowało=P) poszło na ilustrowany leksykon mitologii nordyckiej, który kosztował….70 zeta???? Jestem genialna XDDDDDDDD.

    Idę się wyleżeć w łóżeczku z kochaniutkim, gorącym termoforem i podręcznikiem od włoskiego_^_.

    WSZYSTKIEGO NAJ NAJ DLA RANCIAKA NAJDROŻSZEGO!!!!! :****

    Bo we mnie jest chochlik, chochlik co się Loki zwie >:DDDD.

    Hihi, schowana w łóżeczku klepię sobie w klawiaturkę ojcowskiego laptopika, bo mnie mój komp nie kocha i po miesiącu piszczenia, wycia i warczenia zasilacz ZNOWU padł, przez co nie mogę złomu włączyć, a tym bardziej wyjąć z CD-Romu płytki od Ranciaczka. Nie mówiąc już o tym, że na eDonkeyu z „Afery Naszyjnikowej” ściągnęło się 606 mega na 680 i nie ma szans na dościąganie, bo kompik idzie do kasacji i nastaje nowa era nowego kompika o ciemnej karnacji i imieniu Edward>:]. Life is so cruel, oh yeah~~….ja chcę moją „Aferę Naszyjnikową”, chlip….
    Tak więc piszę notkę na laptopie, jednocześnie próbując obudzić na gg Aavena i trochę go podręczyć. Niestety, Avi najwyraźniej zbyt mocno śpi i się go obudzić nie da-_-„„`. Baka. Żeby chociaż Naharim się pojawił…ale nie! Oczywiście, że go nie ma, bo żaden mężczyzna w godzinach późno-wieczornych nie chce słuchać Veguśki XD. Nawet Piasek zamiast ze mną gadać, to wkuwa na pamięć kodeks ruchu drogowego, bo ambitnie się zapisał na 2-tygodniowy kurs jazdy. Jakież to męskie….Uch, ale ja już tak się zemszczę na Piasku, że popamięta, I promise XPPPP! I`m so evil, muahahahahahaha!!! MOEEERRRRRRROOO!!!!!!

    Niestety, mój mózg osiągnął już takie stadium rozwoju fanowskiego spaczenia, że stałam się absolutną fanką Loki&Mayu. A wszystko przez doujinshi….ach, te paskudne doujinshi….

    Jakieś dwa dni temu zerwałam ze swoim chłopakiem(może nawet nie chłopakiem, ale „partnerem”). A właściwie, to jednocześnie ze sobą zerwaliśmy. Fajnie, nie? Tak, też się cieszę XD. Tak się cieszę, że aż nie mogłam spać XDDDDDD.

    Perspektywa zbliżającej się szkoły i czekających mnie tam atrakcji (w postaci fizy i gegry)nieco mnie dobija. Oj, niedobrze….

    [skasowane]

    EDIT: Jak mówi popularne przysłowie: Najlepsi faceci to albo geje, albo już zajęci *przygnębiona*. Idę się zająć głupią pracą na konkurs v_v„„`.

    —————————-

    FUCK!!!! Nie wiem jak to się stało, ale nagle skasowała mi się cała notka, którą pisałam przez godzinę>_>„„` *dobija się sobą*.

    Właśnie wypiłam obrzydliwą, kwaśną kawę i nie mam pojęcia czemu była obrzydliwa i kwasna>_>. Czyzby to przez mleko, ktore do niego wlalam? *oglada pudelko po mleku* Nieeee, przeterminowane nie….nie wiem_-_. Poza tym czuje sie, jakbym sie obudzila po dlugiej, pelnej chlania nocy><. Nie, nie boli mnie glowa, ani nic w tym rodzaju, po prostu mam takie wrazenie.
    Loki: Sila wyobrazni?
    Vegs: E?
    Loki: Chodzi mi o to, ze moze tak sie zaangazowalas w to wczorajsze oblewanie zareczyn Sepha i Selen razem z Aavenem, Derrem i Yawem na RO, ze az uwierzylas, ze naprawde cos pilas?
    Vegs: >< Idz sie pacnij, czlowieku><. Co ty za niestworzone rzeczy wymyslasz><„„?
    Loki: Nie jestem czlowiekiem:D
    Vegs: A, no fakt….

    Zwalily mnie sie polskie znaki na klawiaturze >.>. Tzn., cos mi sie wcisnelo i nie mam pojecia co>.>„„`.

    GEEZ!!!! ZARAZ TRZASNE TEGO SASIADA, KTORY OD 9.00 NAD RANEM WALI I WIERCI W MOJEJ SCIANIE PRZY MOIM LOZKU!!!! *rzuca czyms ciezkim w sciane*

    Ja mam problem, ty masz problem, kazdy z nas ma problem. I co? I gucio. Nic sie na to nie poradzi. Zaczynam miec przeczucie, ze jestem nie w porzadku wobec siebie i innych. A ja tylko chce szczescia, ot co.

    *szuka mlotka, zeby powalic sasiadowi w sciane*
    Vegs: Thor, pozycz Mjollnira.
    Thor: *ochoczo podaje Vegsowi Mjollnira*
    Vegs: *wali w sciane tak mocno, ze az sie tynk sypie*

    Wreszcie moge pomolestowac swojego Lokisia=3. Skonczylo sie tak, jak wam kiedys mowilam, z tym, ze akcja potoczyla sie troszke dalej. Mayura oswoila sie troszeczke z nowa, dorosla wersja Lokiego i skleciwszy jakas nedzna chatke na ruinach agencji, siedzieli sobie w niej i rozmawiali. Potem wyszli i ruszyli razem ulica. I tak sie wlasciwie skonczylo MLR. Loki postanowil zrezygnowac z tronu w Asgardzie, ktory przyslugiwal mu z racji tego, ze to on zabil Odyna i baldura zarazem. Postanowil zostac w Midgardzie z Mayura, a tymczasem w samym Asgardzie wybuchlo male zamieszanie, bo Thor pozarl sie z Freyem o tron i jeszcze wmieszali w to nieszczesnego Hemu~_^ (osobiscie jestem za tym, zeby to Thor otrzymal korone pana Swiata Bogow=P). Takie rozwiazanie zdecydowanie mi odpowiada, bo o ile wczesniej widzialam Mayure i Lokiego tylko jako pare bratowo-siostrzana (bo Loki traktowal Mayure jak nieco nadpobudliwa mlodsza siostre~_^), tak teraz uwazam, ze do siebie pasuja=3. Poza tym zawsze istnieje teoria, ze Mayura jest nieujawniona Sygyn~~ XD. I tak, Spika stracila moje poparcie po tym, jak postanowila zostac z Lokisio-podobnym Utgardem, ktory albo byl iluzja, albo zostal wskrzeszony przez-nie-mam-pojecia-kogo >.>. Well.
    Ale scena walki na plazy jest boska (to scena, ktora zainspirowala tworcow anime do zrobienia odcinka 21). I to, jak Loki cmoknal Mayure na pocieszenie w czolko i powiedzial, ze morze jest fajne (to nawiazanie do ich wczesniejszej rozmowy)~~. Urocze~~. Zakochalam sie w tej scenie=3.
    I w ogole mam wrazenie, ze w tym ostatnim tomiku tak jakby zmienila sie troszke kreska o.O.

    A tomiki Berserka? No, Berserk jak to Berserk….Judeau=3~~~~…..

    Ż Pirates of the Carribean OST

    Ostatnie dwa dni upłynęły mi pod znakiem zabiegania, zmęczenia, zmarźnięcia i przemoczonych nogawek XD. Muszę też stwierdzić, że było cudownie, ale zdecydowanie za krótko. Jak się skończyło, to myślałam, że przy tych wszystkich ludziach trysnę zaraz potokiem łez, ale na szczęście się pohamowałam (poza tym nie mogłam wtoczyć się do domu cała zaryczana, bo zaraz zaczęłaby sie litania męczących pytań^^„`) i jadąc powrotnym tramwajem tylko chowałam twarz w swój kolorowy szalik, pociągając miarowo nosem i udając, że mam katar. Well.

    Cieszy mnie też niezmiernie, że Piasek wreszcie obdarzył mnie takim zaufaniem, jakim obdarza się przyjaciół. To dla mnie coś ważnego, zwłaszcza, że on nigdy nikomu nie ufa;].

    I jestem niepocieszona, bo zgubiłam kolczyk><. Mój ukochany kolczyk z mojej ukochanej pary. Z pary, którą dostałam od siostry na święta><. A mówiłam, że to źle, że ta para nie ma zapięć z tyłu??????? Grrrrrrr.

    Lokiś i Berserki przyszły!!!! Wheeee!!! Tylko nadal są w Nikowych łapkach v_v„„…..

    Postanowiłam zmienić mojej bohaterce w RO image XD (dwa słodkie kucyki już mi się znudziły=P). Rozbawiło mnie też stwierdzenie Mistrza naszej gildii, Naharima, który zobaczywszy moją nową fryzurę powiedział: „wyglądasz pięknie, jak prawdziwa pogańska panna młoda” XP. Lol.

    Ferie, wheeeeheeeeeee!!!!!


    • RSS